Czego nie mówić szynszyli, by jej nie podpaść?

Czego nie mówić szynszyli by jej nie podpaść?


Każdy szynszylomaniak chce dla swojej szynszyli jak najlepiej. Troszczy się o jej zdrowie, dba o dietę, organizuje gry i zabawy robiąc wszystko, by zwierzę miało jak najlepsze samopoczucie. Jednak są czasami takie chwile, w których szynszylomaniak chce odpuścić i choć na moment wyjść z roli podnóżka i tym samym sprzeciwić się krnąbrnemu futrzakowi.

Ten oto post przychodzi Wam z pomocą, bowiem przedstawiam w nim 5 zdań, których pod żadnym pozorem nie powinniśmy mówić szynszyli, aby zwyczajnie sobie nie nagrabić.

1. Nie możesz tego pogryźć.

Równie dobrze możesz próbować wstrzymać słońce, albo zahamować rosnące ceny paliw. Jeśli szynszyla ma w zasięgu łapek i zębów nowy przedmiot, to żadna siła nie powstrzyma jej przed degustacją. A tym bardziej prośby, groźby, zakazy i błagania. Na to jest już po prostu za późno. Więc nie wtrącaj się. Jedyne co możesz zrobić to dostarczać szynszylom odpowiednie rzeczy do gryzienia, tzw. gryzaki mistrzów.

2. Ten smakołyk nie jest dla ciebie.

Kim jesteś, aby wydzielać szynszyli smakołyki i decydować co może schrupać, a co nie?! Nie jesteś jego prawdziwą matką! Zamiast tego należy umieścić w wolierze/klatce obfity bufet w formie „szwedzkiego stołu”, z cała masą różnorodnych smakołyków, aby każdy jegomość mógł dokonać wyboru zgodnego z jego upodobaniem i aktualną zachcianką.

3. Wydaje mi się, że za dużo jesz.

Sugerowanie szynszyli, że jest gruba, otyła, pulchna, zbyt puchata lub po prostu, że je zbyt dużo, jest po pierwsze niesmaczne, a po drugie niegrzeczne i krzywdzące. Należy też unikać tekstów w stylu: „podejrzanie się zaokrągliłeś”, „może byś już przestał jeść” itp. Szynszyla mogłaby się poczuć urażona, zamknąć się w sobie i przestać jeść nadmiarowe porcje. A jak wiadomo, im mniejsza waga ciała, tym mniejsza powierzchnia hamaku jaką można sobą zająć, tym samym utrata części terytorium na rzecz grubszych kolegów.

4. Może przełożymy bieganie na jutro?

To chyba najgorsze co można powiedzieć szynszyli. Gorsze nawet od powiedzenia jej, że jest gruba. Codzienne, 6-cio godzinne bieganie jest niezbędne dla uszczęśliwienia szynszyli i zapewniania jej tej namiastki wolności. Co? Nie ważne, że jesteś w pracy/w szkole. Możesz się zwolnić, a szynszyla nie może spędzić całego dnia w wolierze!

5. Sądzę, że dziś pobiegasz krócej.

Ten punkt odnosi się do poprzedniego. Nie waż się na siłę skracać szynszylom wybiegu albo sugerować im, że mogłyby już skończyć. Jeśli z własnej woli nie powrócą do klatki/woliery aby położyć się i odpocząć, pod żadnym pozorem nie przymuszaj ich do tego, nie poganiaj ani nie przekonuj. Taka bezczelność nigdy nie będzie tolerowana.

6. Twoje futro nie jest wcale takie idealne, widziałam ładniejsze.

To zdecydowanie cios poniżej pasa. Powiedzenie szynszyli, że jej futro jest kiepskie, nienajlepsze albo gorsze od grubasa obok (patrz nasz Billy), jest nieetyczne, moralnie złe i sadystyczne. Po za tym taki stan rzeczy jest tylko i wyłącznie Twoją winą! A teraz idź i naucz się jak prawidłowo dbać o futro szynszyli.

7. Znowu nabrudziłeś w klatce.

Nie, po prostu nie. Takich rzeczy się zwyczajnie nie mówi. Chyba, że chcemy zrazić do nas naszą szynszylę. Zamiast tego powinniśmy raczej powiedzieć: „Widzę, że twoje podejście do kwestii porządku jest niezwykle kreatywne i ekscentryczne. Pozwól mi sprzątnąć twoją pracę, abyś mógł stworzyć kolejne, wspaniałe dzieło!”.

Podsumowanie

Ten wpis pisany jest z przymrużeniem oka. Wiadomo, że szynszyle choć wyczuwają nasze emocje to nie rozumieją pełnych zdań, którymi się do nich zwracamy. I chyba to dobrze, że nie rozumieją wszystkiego co się do nich mówi, bo niekiedy moglibyśmy nieźle im podpaść.
A co denerwuje Wasze szynszyle i czego lepiej im nie mówić?

Udostępnij artykuł:

Autor artykułu

Autorka bloga ChillBill. Miłośniczka zwierząt, której największą pasją są szynszyle. Od wielu lat zajmuje się obserwacją tych gryzoni, poświęcając im cały wolny czas. Dumna posiadaczka czarnego kota Merlina i trzech, sympatycznych szynszyli: 12-letniego Bandziorka, 11-letniego Egona (klawo jak cholera!) i 2-letniego Billy'ego. To właśnie one były inspiracją do stworzenia tego bloga.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie i cytowanie artykułu bez jego zgody jest zabronione.

2 komentarze

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *