hodowla fermowa szynsyzli

Hodowla fermowa szynszyli


Ciemno z na przemian sztucznym światłem. Smród środków chemicznych, spalenizny i metalu. Przerażenie i strach unoszący się w powietrzu, bo nie wiemy co będzie z nami.

Najgorsze to powiedzieć młodym, dopiero urodzonym, że tu gdzie są, jest ich początek i koniec. Nie zobaczą oni słońca, traw i kamieni pokrytych ciepłym piachem. Ich drobne, małe łapki wbijające się w kraty przypominają, że nie wolno im marzyć.

handel szynszylami

Urodziłam się na fermie, wiedziałam co to znaczy czekać na śmierć. Matka powtarzała, że to tylko chwila. Gdy osiągnę 9 – 11 miesięcy obedrą mnie ze skóry przy pomocy jakiejś rzeczy, która poraża. Że zrobią to szybko, a ja przestanę tak żyć. Mijały miesiące, a ja widziałam, jak kolejni moi przyjaciele i bracia idą na rzeź. Nie rozumiałam co ludzie widzą w naszych futrach i dlaczego tak się dzieje. Po 60 dniach zabrali mnie od matki i rodzeństwa. Widziałam potem, jak ludzie na siłę wpychają ją i trzy inne samiczki do klatki z samcem. Zakładali im kołnierz, aby nie mogły przejść do korytarza pozostałych. Potem wróciła… Pomyślałam, że chyba będę mieć kolejnych braci. Gdy miałam 10 miesięcy mi też założyli kołnierz i wepchnęli do klatki z innymi. Dla każdego z nas była to przykra konieczność. Chyba ludzie nie wiedzą, że my, jak niektóre zwierzęta łączymy się w pary na całe życie. Po 111 dniach urodziłam pierwsze młode. Nie byłam jednak szczęśliwa. Nie dość, że bałam się o swoje życie, to jeszcze doszły mi kolejne, dwa puchate zmartwienia. Po kilkunastu dniach odebrali mi je. Po prostu, tak bez słowa, wielką ludzką ręką. Nie dając mi odpocząć znów wrzucili do klatki z samcem. Po raz kolejny urodziłam maleństwa, które znów mi zabrali. I tak przez wiele lat. Zabijali moje dzieci, a ja wydawałam kolejne potomstwo, prosto na rzeź. Śmierć w tym przypadku jest wybawieniem, ale ja jak na złość, nie mogłam umrzeć tak szybko. Przysięgałam jedno, że kiedyś stąd ucieknę.

hodowla zwierząt futerkowych

Najwyższą cenę futerek mają 8 – miesięczne maleństwa.

Hodowla fermowa szynszyli – początek

Hodowlę fermową zapoczątkował pewien inżynier Mathias F. Chapman. Pracował on dla firmy Anaconda Copper Company w Chile. Wpadł on na pomysł, aby założyć fermę produkującą futra ze zwierząt w USA. Schwytał więc 11 szynszyli, w górzystych okolicach Potrerillos. 21 lutego 1923 roku Mathias F. Chapman dotarł do Stanów Zjednoczonych, a swoją pierwszą hodowlę założył w miasteczku Tehachapi w Kalifornii. To właśnie z tej hodowli pochodzą pierwsze szynszyle. Do Europy sprowadzono nas w 1934 roku, ale dopiero po II wojnie światowej na dobre zaczął się chów fermowy szynszyli. Pionierem w Europie jest Dania i to stamtąd pochodzą najlepsze skóry z moich braci. Do Polski pierwsze szynszyle sprowadził Władysław Rżewski w 1956 roku prosto z Kanady. Ferma Rżewskiego istnieje do dziś i znajduje się w Grywałdzie w Pieninach.

Jutro będzie futro – bo liczy się pieniądz

Przeciętny koszt założenia fermy szynszyli to około 40 tysięcy zł. Mimo tego, że stworzenie fermy to ogromne koszta, które zwracają się po 3 latach, to chętnych na morderczy biznes jest wielu. Hodowcy zaczynają często od zestawu 16 samiczek i 4 samczyków (w procesie rozmnażania na 4 samice przypada 1 samiec – system poligamiczny). Zakup szynszyli kosztuje wtedy ok. 4000-4500 zł. Jednak najczęściej hodowcy szukają jak najtańszych rozwiązań i kupują gotowe regały z klatkami 16 samic, gdzie cena jest dużo niższa (ok. 2000 zł sztuka).

Stworzono wiele odmian szynszyli, takich jak: białe, srebrne, platynowe, blond, srokacze, brzoskwiniowe, perłowe, mahoniowe, węglowe, czekoladowe czy fioletowe. Najczęściej sprzedawana jest jednak odmiana standard (dzika) a za najcenniejszą na światowych rynkach jest odmiana czarna aksamitna. Najwyższą cenę mają futerka 8-miesięcznych maleństw, które są sprzedawane na giełdzie kopenhaskiej za ponad 200 zł. Obecnie cena jednej skórki wynosi ok 60 euro, a cena uzależniona jest od sytuacji na rynku.

Hodowcy sprzedają skóry w formie surowej lub wyprawionej, które najczęściej sprzedawane są przez Canchilla Ass albo Dom Aukcyjny w Kopenhadze. W Polsce i krajach wschodnich koszt produkcji skór jest o wiele niższy niż w krajach zachodnich. Dlatego też skóry z szynszyli wysyłane są przede wszystkim do Niemiec, Francji, Chin i krajów arabskich. Rocznie produkuje się ok. 250-300 tysięcy skór z szynszyli rocznie. Natomiast nasycenie rynku nastąpi, gdy liczba wyniesie ok. miliona sztuk rocznie.

hodowla na futro

Obozy zagłady istnieją do dziś

Cela śmierci

Ferma to nic innego jak murowane lub drewniane pomieszczenie, które klimatem przypomina filmy grozy. W hodowli szynszyle trzyma się w klatkach wykonanych ze stali nierdzewnej. Niezależnie od tego czy starsza czy dopiero urodzona, każda siedzi na zimnych, metalowych kratach. Klatki ustawione są piętrowo lub w ciągu, tworząc kilka poziomów. Przylegające do siebie, ciasne, mogą pomieścić aż do 100 szynszyli na 15 m 2. Ferma jest wyposażona w instalację wodnokanalizacyjną, wentylację mechaniczną i grawitacyjną oraz ogrzewanie (w teorii).

Uczucie bycia na fermie

Człowiek będący na fermie ma świadomość, że kiedy zechce może to pomieszczenie opuścić. Jeśli miejsce mu się znudziło lub jest dla niego niekomfortowe, zawsze w każdej chwili może z niego wyjść. Wtedy zapomina o nieprzyjemnym klimacie tego miejsca, zajmując się zupełnie czymś innym. Zwierzęta trzymane na fermie niestety nie mają takich możliwości. Jak więc opisać uczucia takiego zwierzaka? To tak jakbyście brali udział w jakimś filmie grozy np. w filmie Piła – tak zupełnie na żywo. Takie uczucie, jakby każdy z was, wraz z rodziną i przyjaciółmi był przetrzymywany w ciasnych klatkach. Nikt was nie usłyszy i nikt nigdy nie pomoże. Zmęczeni, zdenerwowani, w ogromnym strachu, bez najmniejszej nadziei na wyjście – kiedykolwiek.

Chcemy być wolni

Zwierzęta na fermach często trzymane są w skandalicznych warunkach. Aby zmniejszyć koszta produkcji, niektórzy hodowcy nie zważają na warunki czy ból zwierzęcia podczas skórowania. Niewyobrażalne, drastyczne sceny to częsty widok na wielu fermach. Warto podkreślić, że każde zwierzę myśli i ma uczucia. Ono wie, że znajduje się w obozie masowej zagłady. Co więcej szynszyle mają świadomość (podobnie jak inne zwierzęta), że czekają na śmierć. Tak samo jak ludzie potrafią być radosne i szczęśliwe lub śmiertelnie przerażone. I tak jak inne istoty, szynszyle w chwili śmierci najpierw się bronią, później błagają o litość.

hodowla futerkowa

Wszyscy jesteśmy wolni z natury!

Zdjęcia nie oznaczone logiem CHILLBILL.PL pochodzą z serwisu:Flickr.com (fot. Brittany Randolph, Cheryl Q, hy’Shqa, Nihillo, Terri Oda)

Udostępnij artykuł:

Autor artykułu

Najstarsza spośród naszych szynszyli, 16-letnia samica. Jest nieco wiekowa i nie widzi najlepiej, ale jest żwawa i pełna szalonych pomysłów jak nikt inny (stąd przydomek "Ślepa Furia"). Ona najlepiej zna życie szynszyli zarówno od tej lepszej, jak i gorszej strony. Urodzona na fermie, nie miała nadziei na lepszy los. Po latach cierpienia znalazła jednak ciepły i kochający dom.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie i cytowanie artykułu bez jego zgody jest zabronione.

9 komentarzy

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *