najczęstsze błędy w żywieniu szynszyli

Błędy w żywieniu szynszyli


Odrobina smacznych dropsów i szczypta słodkich rodzynek. Do tego garść barwionych chrupek, mokry mlecz i dwie owocowe kolby. Jeszcze tylko orzechowy rożek z wafelkiem i jedno, pyszne ciasteczko.

Brzmi smacznie? – Zapewne tak, ale żywienie szynszyli nie może wyglądać w ten sposób. Karmiąc naszego pupila takimi produktami prowadzimy go poprzez choroby prosto na szybką śmierć – dosłownie.

Prawidłowe żywienie szynszyli

Przede wszystkim włókno

Zdrowa dieta szynszyli w hodowli opiera się na nieograniczonym dostępie do siana i sporej ilości ziół. Stanowią one aż 95% podstawy diety naszych szynszyli. Oznacza to, że kupowanie wszelkich sztucznych smakołyków (kolb, rożków, ciastek) jest całkowicie zbędne. To samo tyczy się suszonych owoców, warzyw czy orzechów, które powinny stanowić jedynie mały dodatek do diety gryzonia.

– A dlaczego? Szynszyla nie potrzebuje składników odżywczych z takich produktów. Potrzebuje za to bardzo dużej ilości włókna pokarmowego, którego nie znajdzie w owocach, warzywach czy sztucznym jedzeniu. Włókno w diecie szynszyli odgrywa bardzo ważną rolę, bo to z niego flora bakteryjna buduje wszelkie witaminy czy białka potrzebne do zdrowia zwierzęcia.

Najczęstsze błędy w diecie szynszyli

błędy w żywieniu szynszyli

Unikajmy karm, które w swoim składzie zawierają przewagę zbóż i ich pochodnych.

  • tania karma – podstawowy błąd, często popełniany przez niedoświadczonych hodowców szynszyli. Przy wyborze karmy powinniśmy kierować się nie tyle co jej ładnym opakowaniem, a składem i ceną, która w tym przypadku często idzie w parze z jakością.
  • mokry pokarm – świeże owoce czy mokre liście mniszka lekarskiego podane szynszyli w dużych ilościach, doprowadzają do zatoru w jelitach i powodują powolną, bolesną śmierć.
  • fast foody dla gryzoni – wszelkie produkty typu dropsy, rożki, kolby, chrupki czy ciastka dla gryzoni to zbędny wydatek, który niczego dobrego nie wnosi do diety naszego pupila.
  • monotonna dieta – bardzo często może prowadzić do znudzenia zwierzęcia i nasilać prawdopodobieństwo wyrywania i żucia futra.
  • produkty przeznaczone dla ludzi – w żadnym wypadku nie podajemy zwierzęciu produktów przeznaczonych dla ludzi takich jak: mleczko w tubce, paluszki, chrupki czy wszelkiego rodzaju ciastka.

Dlaczego popełniamy błędy w żywieniu?

Brak wiedzy

Błędy w żywieniu szynszyli bardzo często wynikają z naszego braku dostatecznej wiedzy. Nie pomaga też fakt, że w Polsce wiedza o żywieniu, hodowli i psychologii szynszyli jest znikoma. A profesjonalne, pełne wartościowych treści książki o szynszylach po prostu nie istnieją. Chcąc pogłębiać swoją wiedzę w zakresie opieki nad szynszylą, często natrafiamy na stek bzdur pisanych przez niedoświadczonych pseudohodowców lub osoby nastawione tylko na zysk.

Nadopiekuńczość

Jako dobrzy opiekunowie troszczymy się o swojego pupila chcąc dla niego jak najlepiej. Jednak problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy przesadzać w swojej dbałości o zwierzę. Wpadamy w wir zakupów, kupując mu coraz to nowsze, ładnie zapakowane smakołyki. Widząc, jak szynszyla ochoczo się nimi zajada, kupujemy coraz więcej, aby sprawić jej radość.

błędy w odżywianiu szynszyla

Prawidłowe żywienie szynszyli całkowicie różni się diety od świnek morskich.

częste błędy w żywieniu szynszyli

Dieta szynszyli nie może zawierać produktów przeznaczonych dla ludzi.

Podsumowanie

To zrozumiałe, że osoba, która dopiero zaczyna swoją przygodę z szynszylami, nie ma jeszcze odpowiedniej wiedzy oraz doświadczenia i jak każdy popełnia błędy. Jednak największy problem pojawia się gdy stajemy się nadopiekuńczy i kupujemy wszystko to, co próbują nam sprzedać producenci. Wtedy sami możemy stać się problemem dla zdrowia naszego pupila.

Zdjęcia nieoznaczone logiem CHILLBILL.PL pochodzą z serwisu Flickr.com (fot. Jennofarc, Matthew Hopkins, Beth L. Alexander, Zuvieh S.F.).

Udostępnij artykuł:

Autor artykułu

Autorka bloga ChillBill. Miłośniczka zwierząt, której największą pasją są szynszyle. Od wielu lat zajmuje się obserwacją tych gryzoni, poświęcając im cały wolny czas. Dumna posiadaczka czarnego kota Merlina i trzech, sympatycznych szynszyli: 12-letniego Bandziorka, 11-letniego Egona (klawo jak cholera!) i 2-letniego Billy’ego. To właśnie one były inspiracją do stworzenia tego bloga.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie i cytowanie artykułu bez jego zgody jest zabronione.

22 komentarze

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *