Zwierzę pod choinkę? Nie ma mowy!

Zwierzę pod choinkę? Nie ma mowy!


Zapach cynamonowych pierniczków unoszący się w powietrzu. Radosne twarze, szczere uśmiechy i magiczny blask świec. I choinka. Duża, wystrojona, a pod nią jedna z głównych atrakcji wieczoru, nie tylko dla najmłodszych – prezenty. Piesek lub kotek, a może żółw lub króliczek jako świąteczny prezent? Zwierzę pod choinkę? Nie ma mowy!

Święta, święta… To wyjątkowy czas, w którym szczególnie chcemy powiedzieć tym, którzy są nam bliscy, jak wiele dla nas znaczą. To właśnie ten moment, kiedy chcemy uszczęśliwić ukochane osoby, najczęściej wyjątkowym prezentem, wyrażając w ten sposób swoją dobroć i miłość.

Podaruj radość wszystkim – bez wyjątku

szynszyla pod choinkę

Zwierzę jako świąteczny prezent w formie niespodzianki nie jest dobrym pomysłem.

Niestety zwykle bywa tak, że szczera chęć uszczęśliwienia drugiej osoby jest tak silna, że zapominamy przy tym o najważniejszym. Że przecież ten wyjątkowy czas jakimi są święta, powinien być wspaniały dla wszystkich.

Niby większość z nas wie, a jednak robi zupełnie coś innego, zwłaszcza w święta. W Wielkanoc jest moda na słodkie, puchowe, małe króliczki, a w Boże Narodzenie na małe pieski, kotki i inne małe pupile.

Wyobrażamy sobie ogromną radość i szczery uśmiech obdarowywanej osoby, zwłaszcza jeśli tą osobą jest nasze dziecko. To jak najbardziej zrozumiałe, że chcemy dla niego jak najlepiej i to właśnie jego szczęście jest dla nas priorytetem, ale czy na pewno takie postępowanie jest dobre wobec zwierzęcia, które wystąpi na święta w roli prezentu? Przecież ono też czuje, to też dziecko, które w dodatku nie zawsze będzie zdrowym, pełnym chęci do zabaw, słodkim szczeniaczkiem.

Pomyśl zanim kupisz

Jeśli prezent w formie zwierzęcia jest skonsultowany z obdarowywaną osobą, wyczekiwany, a przede wszystkim przemyślany, to nie widzę żadnych przeszkód, aby wyjątkowość tych świątecznych dni podkreślić magiczną chwilą powitania nowego członka rodziny. Wtedy ten świąteczny czas jest wyjątkowy dla wszystkich, a z czasem przeradza się w cudowne, ciepłe wspomnienia.

Gorzej, jeśli chęć posiadania zwierzęcia lub sprawienia radości obdarowywanej przez nas osoby jest tak silna, że w euforii nie zastanawiamy się co będzie dalej.

Zwierzę na prezent pod choinkę

Nie traktujmy zwierzęcia jak zachcianki. Przede wszystkim to stworzenie, które powinno być naszym towarzyszem i przyjacielem na długie lata.

zwierzak pod choinkę dla dziecka

Słodki pupil to nie tylko okazja do tworzenia ciekawych sesji zdjęciowych. To także ogromna troska i odpowiedzialność.

A przecież zwierzę to żywa istota, która nie tylko czuje i myśli, ale przede wszystkim ma uczucia, przez co szybko przywiązuje się do swojego właściciela, nierzadko na całe życie (w tym również taki niepozorny gryzoń, jakim jest szynszyla).

Zanim kupimy zwierzę na prezent, musimy liczyć się z tym, że magiczna chwila świąt szybko mija, a czas biegnie na przód i niestety nie zawsze jest tak kolorowo. Zwierzę się starzeje, choruje i nie ma co ukrywać, jest też sporym wydatkiem. W końcu powinniśmy mu zapewnić wszystko to, co najlepsze do jego życia, nie – przeżycia.

Poniżej przedstawiam świąteczny film z udziałem szynszyli. Nie kupujmy żywych zwierząt w formie gratisu do zakupów czy prezentu – niespodzianki, ani w postaci futra.

Miej serce w te święta

Święta to magiczny czas, w którym choć na chwilę chcemy stać się lepszymi niż dotychczas. To czas zadumy i refleksji nad sobą i wszystkim tym co nas otacza. Mamy postanowienia, plany, marzenia, a przede wszystkim chęci do zmian na lepsze.

Istnieje wiele organizacji, tworzy się coraz więcej kampanii uświadamiających ludzi, że z radością świąt wiąże się też ogromne cierpienie niewinnych zwierząt. W Wielkanoc zjadamy życie (w postaci jaja), aby to życie celebrować, w święta Bożego Narodzenia tradycyjnie zabijamy, aby móc świętować narodziny…

Miejmy serce nie tylko w te święta, stańmy się lepszymi dla wszystkich, tych dużych i małych, niewinnych i bezbronnych, bliskich jak i zupełnie nam obcych.

Zdjęcia nieoznaczone logiem CHILLBILL.PL pochodzą z serwisu Flickr.com (fot. The Giant Vermin, Mike Lawson, K-neko TR, Katherine McAdoo).

Udostępnij artykuł:

Autor artykułu

Autorka bloga ChillBill. Miłośniczka zwierząt, której największą pasją są szynszyle. Od wielu lat zajmuje się obserwacją tych gryzoni, poświęcając im cały wolny czas. Dumna posiadaczka czarnego kota Merlina i trzech, sympatycznych szynszyli: 12-letniego Bandziorka, 11-letniego Egona (klawo jak cholera!) i 2-letniego Billy'ego. To właśnie one były inspiracją do stworzenia tego bloga.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie i cytowanie artykułu bez jego zgody jest zabronione.

Skomentuj wpis jako pierwszy!

Dodaj swoją odpowiedź w tym temacie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *