Jak oswoić szynszylę?

Jak oswoić szynszylę?

| 8 komentarzy

Sympatyczna, pluszowa kulka, która przychodzi na zawołanie. Uwielbia być noszona na rękach, głaskana i przytulana bez końca. Do tego ciągłe zabawy i sztuczki, przy których zawsze reaguje na swoje imię.

Czy wiesz, że..?

Proces oswajania może przebiegać kilka tygodni, miesięcy, a nawet i lat. Jest zależny od charakteru, wieku i doświadczeń szynszyli, a przede wszystkim od naszych umiejętności komunikacji i czasu jaki poświęcimy zwierzęciu.

Jak oswoić szynszylę?

Zapewne każdy z nas chciałby mieć tak oswojoną szynszylę. Niestety nie jest to takie proste. Zazwyczaj oswajanie to dość długi proces, który ma na celu wygaszanie reakcji obronnych u zwierzęcia. Aby zwierzę nam zaufało potrzeba wiele pracy, a przede wszystkim ogromnych pokładów cierpliwości. Na co więc zwrócić uwagę przy oswajaniu szynszyli?

  • Spokojnym, łagodnym głosem mówimy do szynszyli.
  • Unikamy gwałtownych ruchów wobec zwierzęcia i podnoszenia ręki ponad jej głowę.
  • Klatkę lub wolierę ustawiamy w miejscu, w którym szynszyla może nas obserwować.
  • Nie wyciągamy zwierzęcia na siłę z domku, klatki lub woliery.
  • Zapewniamy codzienny wybieg o regularnych porach.
  • Zachęcamy szynszylę do kontaktu za pomocą „zdrowych” przekąsek.
  • Nie stosujmy mocnych i drażniących zapachów.
  • Nie narażamy szynszyli na hałasy, wrzaski i głośną muzykę.
  • Nie zostawiamy szynszyli samej w innym pomieszczeniu.
  • Nie tworzymy stresowych sytuacji.
  • Unikamy tłoku przy klatce lub wolierze szynszyli.

Dźwięk i rozmowa

Przy oswajaniu szynszyli dźwięki są bardzo ważne, a zwłaszcza ton naszego głosu. Powinniśmy pamiętać, aby zwracać się do swojego pupila łagodnym, najlepiej melodyjnym głosem. I choć zwierzę nie będzie wiedziało o czym dokładnie mówimy, to dzięki intonacji naszego głosu, będzie wyczuwało nasz stan emocjonalny. Oznacza to, że szynszyla wie jak w danej chwili jesteśmy do niej nastawieni.

Dotyk i zapach

Szynszylę powinniśmy stopniowo oswajać z zapachem i dotykiem naszej dłoni. Dobrze jest, aby nasza ręka pachniała karmą, sianem czy ziołami, które szynszyle uwielbiają. Pozwoli to gryzoniowi skojarzyć nasze dłonie z miłym zapachem jedzenia. Bo przecież smakołyki, to jedna z podstawowych i najstarszych metod obłaskawiania, nie tylko zwierząt.




Poczucie bezpieczeństwa

Jedną ze skutecznych, a przede wszystkim obowiązkowych metod oswajania, jest zapewnienie zwierzęciu poczucia bezpieczeństwa. Aby umocnić w szynszyli pewność siebie, powinniśmy do klatki włożyć domek, tunel lub podobny przedmiot spełniający tę funkcję. Szynszyla będzie pewna, że domek uchroni ją przed ewentualnym zagrożeniem. Ważne, abyśmy w chwili wyjścia szynszyli z domku, nie wykonywali przy niej gwałtownych ruchów.

Swoboda i wolność

Bardzo ważne jest, abyśmy zapewnili szynszyli poczucie wolności. Musi wiedzieć, że klatka nie jest jej więzieniem, a domem, w którym zawsze będzie bezpieczna. Dlatego też przy oswajaniu szynszyli na wybiegu powinniśmy zostawić otwarte drzwi klatki, aby w każdej chwili mogła do niej wrócić i się uspokoić.

Inicjatywa w małych łapkach

W czasie wybiegu pozwólmy szynszyli przejąć inicjatywę, aby sama mogła zdecydować kiedy do nas podejść, a kiedy schować się w domku. Z biegiem czasu zwierzę coraz częściej będzie się do nas zbliżać, a w końcu zaczepiać i wskakiwać na kolana, ramię czy nawet głowę.

Obserwacja

Aby szynszyla nas lepiej poznała powinna nas widzieć. Dlatego też powinniśmy ustawić klatkę tak, aby miała pełne pole widzenia na to co robimy w ciągu dnia. Najlepiej w pokoju, w którym spędzamy najwięcej czasu. Dużym błędem jest zostawienie szynszyli samej w klatce, w innym pomieszczeniu.

Podsumowanie

Nie ma jednej, sprawdzonej i idealnej metody na oswojenie każdej szynszyli. Kluczem do sukcesu jest szczera miłość do pupila. Szynszyla musi czuć, że jest kochana i jest prawdziwym członkiem naszej rodziny.

Zdjęcia nieoznaczone logiem CHILLBILL.PL pochodzą z serwisu Flickr.com (fot. Terri Oda).

Autor artykułu

Autorka bloga ChillBill. Miłośniczka zwierząt, której największą pasją są szynszyle. Od wielu lat zajmuje się obserwacją tych gryzoni, poświęcając im wolny czas. Dumna posiadaczka czarnego kota Merlina i tajskiego kota Theo oraz trzech, sympatycznych szynszyli: 14-letniego Bandziorka, 13-letniego Egona (klawo jak cholera!) i 4-letniego Billy'ego. To właśnie one były inspiracją do stworzenia tego bloga.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa do artykułu są własnością jego autora. Kopiowanie, modyfikowanie i cytowanie artykułu bez jego zgody jest zabronione.

8
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lary
Gość
lary

Bardzo przydatny i ciekawy wpis. Właśnie taki temat chciałem niedawno zaproponować :)

Doris
Gość
Doris

Świetny wpis! Masz niesamowitą wiedzę o szynszylach :))

Michał
Gość
Michał

sexi!!!!!!

Aniutqa
Gość
Aniutqa

Osobiście mam szynszylę z niewielkiej fermy. Pod koniec stycznia przywiozłam małego samczyka do domu. Od początku lubił łazić i skakać po ludziach, a po kilku dniach sam wchodził na dłonie, lecz różnica polega na tym, że sam jak chce to wejdzie, ale pogłaskać się nie da, nie lubi jak się go chwyta czy dotyka, ale sam to łazi i po głowie. Chyba długo mi zajmie zanim będę gł głaskać :(

Paweł
Gość
Paweł

Ja na początku miałem problem z oswojeniem, ale otrzymałem ogromną pomoc ze strony ChillBill szynszyle.
I w ten sposób było prościej.

Szynszyla Stefcia
Gość
Szynszyla Stefcia

Super!

SzynszylaStefcia
Gość
SzynszylaStefcia

Moja nowa szynszyla nie je mi z ręki i prawie się nie rusza…

Ostatnie artykuły (zobacz wszystkie)